Zebraliśmy tu to, o co najczęściej pytają kierownicy budów i gminy, zanim zadzwonią. Resztę wyjaśnimy przez telefon.
Rezerwacja i instruktaż
Ile wcześniej trzeba dzwonić? Pracę dzienną rezerwujesz najpóźniej 3 dni robocze przed, nocną – 5 dni, bo trzeba zgrać wywrotki i oświetlenie. Termin jest twój dopiero po SMS-ie z adresem, metrażem i głębokością. Bez tego trzymamy go najwyżej do końca dnia.
Pierwszy raz bierzesz frezarkę bez operatora? Wtedy instruktaż w bazie jest obowiązkowy. Trwa około półtorej godziny, odbywa się w salce na 8 miejsc i kończy próbnym przejazdem po placu. Możesz przyprowadzić całą brygadę.
Na budowie
Czy frezarka zniszczy krawężnik? Nie, jeśli zostawimy pas 10–15 cm, który potem bierze mała maszyna 35 cm. Przy studzienkach jest tak samo: obniżamy je albo omijamy, ale musimy wiedzieć wcześniej, gdzie są.
Woda jest potrzebna do zraszania bębna. Duże maszyny wożą zbiornik, przy całym dniu pracy dolewamy z hydrantu lub beczkowozu. Pyłu i tak nie da się wyeliminować do zera, sąsiadów warto uprzedzić.
Ile miejsca potrzebuje duża frezarka? Do zawrócenia około 12 metrów szerokości, do pracy wystarczy pas o szerokości bębna plus pół metra. Wywrotka musi stać przed nią na tym samym pasie, więc przy zamkniętym jednym kierunku ruchu wszystko mieści się na połowie jezdni.
Na mrozie frezujemy, w ulewie nie. Przy deszczu destrukt robi się błotem i wywrotki zaczynają się ślizgać na skarpie.
Co dzieje się z destruktem
Materiał należy do zamawiającego. Może zostać na miejscu jako podbudowa pobocza, możemy go wywieźć albo odebrać na bazę i rozliczyć przy fakturze. Zależy to od decyzji inwestora, nie od nas.
Destrukt odebrany na bazę ważymy na wadze najazdowej przy bramie, a kwit dołączamy do faktury. Gminy często proszą o to przy rozliczeniu dotacji, więc kwity trzymamy w biurze także po zakończeniu zlecenia. Jeśli materiał ma wrócić na Twoją budowę później, odkładamy go na osobną pryzmę z tabliczką.